Wydarzenia

Pamiętamy!

1 sierpnia - rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego 1944 przeciw okupantowi niemieckiemu. Heroiczna walka o wolność stolicy Ojczyzny i o godnosć stała się częścią tożsamości polskiej. Urodziłam się i dorastałam w państwie, które nie pozwalało czcić tej rocznicy. Komuniści miażdżyli, zwalczali, zohydzali pamięć o powstaniu. Nie zdołali jej dobić.
     Cmentarz Powązkowski w Warszawie: rok 2011, 2012, 2013, 2014…
 
1 sierpnia 2012 Powazki Fot. MR 1
                                     Fot. Monika Rogozińska

Rozbita pamięć, rozsypana tożsamość

Pomnik Lotników Polskich przy bazie RAF w Northolt, w Londynie, każdego września jest jednym z głównych miejsc obchodów rocznicy Bitwy o Anglię. W Northolt stacjonował Dywizjon 303. Tegoroczne uroczystości w hołdzie polskim lotnikom odbyły się 13 września 2014 r.
 
Anglia2014 1
                                                           Fot. Monika Rogozińska

Himalaje i swahili na Rusinowej Polanie

Największą atrakcją festiwali filmów górskich są spotkania z żywymi wspinaczami. Na X Spotkaniach z Filmem Górskim w Zakopanem 2014 słuchając ich opowieści łza się w oku kręciła ze wzruszenia i ze śmiechu.

Zakopane2014 1                                                      Fot. Archiwum Moniki Rogozińskiej

Krajobraz obdarty ze skóry i "taśmy prawdy"

Krajobrazy obdarte1a

Zastanawiam się czy naprawdę jest maj 2014 roku, czy przed chwilą przeszła tędy wojna. Jadę z Chełma do Krakowa…

X Dni Kultury Chrześcijańskiej w Chełmie

   Wielonarodowa ludność żyła tu zgodnie, była też wyganiana, mordowana, skłócana, nawzajem się krzywdziła. O burzliwych dziejach miasta na pograniczu kultur i zmieniających się granic świadczy choćby historia świątyń na wzgórzu wznoszącym się ponad Chełmem. W XIII w. stała tu cerkiew prawosławna, potem katedra unicka – greckokatolicka, która ludzie zamienili w sobór prawosławny, następnie w kościół rzymskokatolicki i ponownie w cerkiew, by wreszcie przemienić ją w katolicką bazylikę.
    W mieście - stolicy biskupstw katolickich i prawosławnych, były synagogi i chedery. Teren należał do Polaków, przez cztery stulecia do Rusi Kijowskiej, dekadę do Węgier, kolejne cztery stulecia do Rzeczpospolitej, w czasie rozbiorów Polski do Austrii i Rosji, po II Wojnie Światowej znowu jest w Polsce. Dziś Chełm oddziela od granicy z Ukrainą 25 km i 50 km od Białorusi...

Wyspy Dobra - 2

PB048795 Lurin 320x240

- Sieroty nie potrzebują sierocińców. Sieroty potrzebują rodziców - mówi ksiądz Sebastian Kołodziejczyk. Prowadzi eksperymentalny dom dziecka, jedyny taki w Peru. Na miejsce w nim czeka kolejka dzieci. Z góry z cmentarzyskiem preinkaskich grobowców, gdzie stoimy, teren z boiskami, ogrodem, kościołem, schludnymi budynkami wygląda jak oaza. Napierają nań slumsy - morze nieszczęść i zła. Horyzont zamyka zamglony Pacyfik.

Wyspy Dobra

 Kosciolek w Calca 320x240

- Diabeł boi się ludzi usmiechniętych - mawiał włoski ksiadz Jan Bosko, linoskoczek, założyciel zgromadzenia salezjanów, święty, twórca domów dla biednej młodzieży, które otaczały opieką, wychowywaly przez zabawę, sport, naukę, pracę, modlitwę. Dom Księdza Bosco (Casa Don Bosco), który odwiedziłam w peruwiańskich Andach, leży w Calca, w Dolinie rzeki Vilcanota. Założyli go salezjanie z Cuzco na drodze do Świętej Doliny Inków Urubamby i Machu Picchu. Kierują nim Polacy - świeccy: Artur Szczęch z żoną Margaritą (Peruwianką) oraz wolontariusze, przygotowywanymi przez Salezjańskie Ośrodki Misyjne w Warszawie i Krakowie.

Witamy w piekle

 

Wiezienie Ancon I i II 320x240
 
 Jadąc do Peru jesienią 2012 r. nie spodziewałam się, że dotknę Piekła i Nieba. W sześciu więzieniach przebywało tam wtedy za przemyt kokainy 30 Polaków, wśród nich trzy kobiety. Odwiedziłam pięć więzień, niektóre kilkakrotnie. - Największa karą jest to, z kim się tu żyje. Takich zwierząt w ludzkiej skórze nigdzie nie widziałem. Tu być zabitym, to nic - mówi jeden z odsiadujących wyrok.

Polskie spotkania w Peru

Z pania Halina Karin de Nawrocki w Limie resize

     Los zgotował mi niezwykłe spotkania z Polakami w Peru. Nieznane były dzieje Haliny Karin de Nawrocki - uczestniczki zamachu na niemieckie kasyno w Alei Szucha w Warszawie, w maju 1942 r. Bombę wniosła w torebce. Jesienią 2012 r. odwiedzilam 96. letnią panią Halinę w Limie. Opowiedziała swoją historię. Naprawdę nazywała się zupełnie inaczej...

Polskie Zaduszki w Limie 2012 roku

PA318368

Biały, marmurowy grobowiec Edwarda Habicha widać wyraźnie z satelity na mapie cmentarza w Limie. Polski inżynier i matematyk założył pierwszą politechnikę w Ameryce Łacińskiej. Również w reprezentacyjnym miejscu tego cmentarza pochowano innego wielkiego XIX w. polskiego inżyniera Ernesta Malinowskiego, projektanta i budowniczego Centralnej Kolei Transandyjskiej. Przez ponad 100 lat, aż do powstania Kolei Tybetańskiej w XXI w., była najwyżej położoną na świecie. Wspinała się w Andach na wysokość 4818 m. Nazywana "cudem inżynierii XIX w." miała połączyć pustynne wybrzeże Pacyfiku z rzekami Amazonii i otworzyć szlak transportowy do Atlantyku.

Obydwaj inżynierowie do Polski wrócić nie mogli. Ernest Malinowski przyjechał do Peru z Paryża, gdzie znalazł się jako uciekinier. Urodzony się w rodzinie szlacheckiej na Kresach, wnuk wojewody podolskiego, uczeń Liceum Krzemienieckiego, syn i brat powstańców listopadowych, wraz z rodziną wyemigrował. Car skonfiskował rodzinie majątki za udział w powstaniu 1831 r. Edward Jan Habich walczył wraz z bratem Gustawem w późniejszym o trzy dekady Powstaniu Styczniowym przeciw Rosjanom i również musiał uciekać z ojczyzny (1863 r.). Do Peru przybył przez Paryż.

PA318329

Cmentarz Presbitero Matias Maestro w Limie, na którym leżą obydwaj Polacy, ogromnie zasłużeni dla Peru, ma dziś status muzeum i jest zamknięty dla nowych pochówków. Z Konsulem RP, panem Dariuszem Latoszkiem i Jego Żoną, złożyliśmy na tych grobach biało-czerwone wieńce od narodu polskiego.

PA318338

Nominacja profesorska dla dr Marii Bokszczanin

31 maja 2012 roku

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wręczył nominacje profesorską dr Marii Bokszczanin, historykowi literatury, edytorowi, laureatce Nagrody Edytorskiej PEN Clubu w 2010 r. za opracowanie wydania listów Henryka Sienkiewicza: ok. 3000 listów do blisko 450 adresatów. Praca nad 14 voluminami zajęła 43 lata. Maria Bokszczanin była wieloletnim współpracownikiem prof. Juliana Krzyżanowskiego, jest mi bliska jak członek rodziny. 

- Co jest tak fascynującego w listach Sienkiewicza, że warto było oddać im tyle życia? – zapytałam.

KPRP 20120531 ERB 221 800x533Prezydent RP Bronisław Komorowski i prof. Maria Bokszczanin (Fot. Kancelaria Prezydenta RP)

Komunikat

...

Subskrybuj

Newsletter

Jeśli zostawisz swój email - dostaniesz powiadomienia o nowściach.

Szukaj